poniedziałek, 4 lipca 2011

you'll be the rythm and i'll be the beat.

ostatnio często płaczę.
coldplayowy telefon, etiopski film, a dokładniej jego końcówka z 'hoppipolą' w tle.

spacery z domu na przystanek autobusowy z zielono-białym parasolem.
w fioletowym (wczesnozimowym) płaszczu.

jakieś nieodebrane połączenie, jakiś wysłany sms.
nagrana płyta z niebieską okładką i książka w torebce.
lykke li zgrana na mp3.

'bang bang. you shot me down. bang bang. i hist the ground. bang bang'. (odtwórz ponownie)

wstaję jutro o 7, by o 9 wsiąść w autobus i być tą 'lepszą mną'.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz